"Dziwnie czuję się pisząc internetowy pamiętnik, dlatego robię to tak rzadko. Nie jestem tak otwarta i skora do dzielenia się z obcymi ludźmi swoim światem, jak myślałam o sobie kiedyś. Od naprawdę intymnych myśli mam swój tradycyjny pamiętnik w formie papierowego zeszytu. Zeszyt. Pisanie w zeszycie. Kto to dziś z własnej woli robi? A jeśli jednak, to witam w klubie.
Jest we mnie taki rodzaj pustki, której nic nie zagłuszy. Żadna relacja, rozmowa. Joga, taniec, spotkania ze znajomymi. Filmy, muzyka, podróże. Nic na dłuższą metę nie przynosi ukojenia. Dopiero teraz uczę się przebywać z tą pustką, ponownie oswajam smutek. Robię dla niego miejsce. Nie jest to miłe uczucie. A ja bym chciała, żeby było miło. Mała dziewczynka z dziurą w duszy."
Taki post naskrobałam 6 marca 2016.
Dziś nastrój zgoła odmienny.
Całkiem inny w zasadzie.
Niespodziewane wieczorne wyjście ze znajomymi i to jeszcze do lokalu, który od jakiegoś czasu planowałam odwiedzić.
Borze zielony jak bardzo mi tego brakowało!
Nowych ludzi, innej energii, kolejnych planów na życie.
Muszę otaczać się pozytywnymi osobami, bo zaczęłam czuć się we własnym życiu jak w ciasnym pokoju z drzwiami bez klamek.
Na szczęście jest tu okno.
I właśnie ktoś to okno otwiera.
Wiosna?
Taki post naskrobałam 6 marca 2016.
Dziś nastrój zgoła odmienny.
Całkiem inny w zasadzie.
Niespodziewane wieczorne wyjście ze znajomymi i to jeszcze do lokalu, który od jakiegoś czasu planowałam odwiedzić.
Borze zielony jak bardzo mi tego brakowało!
Nowych ludzi, innej energii, kolejnych planów na życie.
Muszę otaczać się pozytywnymi osobami, bo zaczęłam czuć się we własnym życiu jak w ciasnym pokoju z drzwiami bez klamek.
Na szczęście jest tu okno.
I właśnie ktoś to okno otwiera.
Wiosna?







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz