poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Powrót do domu.

Minął rok od wyprowadzki.
I dokładnie rok później wracam w to-samo-ale-już-inne miejsce.
Po drodze wydarzyło się tyle, że ho ho.
Różni ludzie, dziwne spotkania, niepotrzebne kompromisy.
Fajne momenty, ale nie chwile.
Tułaczka w dosłownym znaczeniu i bezdomność duchowa.
Ciągle w nas wierzył. Niedorzecznie, nielogicznie.
Na szczęście!
Dobrze być z powrotem.














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz