niedziela, 10 sierpnia 2014

Wejścia.

Najważniejsze jest pierwsze wejście.
W kamienicach zakochałam się od pierwszego wejścia właśnie.
Jest dużo przestrzeni. Przestrzeni, która pomieści wszystkie moje myśli.
A czasami to bardzo trudne.

W bloku też zdarzyło mi się mieszkać. Dwa razy w życiu. O dwa razy za dużo.
Dlatego tak cenię sobie spacery uliczkami pośród miejskich kamienic.








Ile historii wydarzyło się za tymi drzwiami?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz