Najważniejsze jest pierwsze wejście.
W kamienicach zakochałam się od pierwszego wejścia właśnie.
Jest dużo przestrzeni. Przestrzeni, która pomieści wszystkie moje myśli.
A czasami to bardzo trudne.
A czasami to bardzo trudne.
W bloku też zdarzyło mi się mieszkać. Dwa razy w życiu. O dwa razy za dużo.
Dlatego tak cenię sobie spacery uliczkami pośród miejskich kamienic.
Ile historii wydarzyło się za tymi drzwiami?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz